Motto

Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę.
Aureliusz Augustyn z Hippony.

Korfu II – Lot na Wyspę

Lot na szczęście nie trwał długo. Nie lubię latać samolotem. Duże to i ciężkie takie… jakoś to dla mnie wbrew logice. Nie to jednak jest dla mnie najgorsze. Najgorszy jest ból uszu nasilający się przy zmniejszaniu wysokości lotu przed lądowaniem. W tym roku zaopatrzyłam się w zatyczki do uszu Flyfit holenderskiej firmy Alpine, które miały wyrównywać ciśnienie i wyeliminować te dolegliwości. Nie wiem czy zadziałała siła sugestii czy rzeczywiście te zatyczki, ale ból był zdecydowanie mniejszy niż zazwyczaj i tym razem łez nie lałam przez ostatnie 20 minut lotu.

Poza uszami dokuczały mi wnerwiające wstrząsy fotela wywoływane przez „warzywne towarzystwo” siedzące za nami. Zaczęliśmy nawet zaklinać opatrzność, żeby nasza przyjemność z nimi zakończyła się w samolocie. Wylądowaliśmy, odebraliśmy bagaże i skierowaliśmy się do wyznaczonego autobusu, który zawiezie nas do hotelu. Wszystko odbyło się bardzo sprawnie i bez komplikacji. Niestety ziścił się nasz najgorszy scenariusz i buraki zapakowały się do tego samego autokaru. Istniała jeszcze szansa, że będą w innym hotelu, ale oczywiście się zmyła.

W recepcji powitano nas napojami chłodzącymi. Niestety pokoje nie były jeszcze gotowe, wiec poproszono nas o udanie się na obiad. Po obiedzie, całkiem niezłym, dostaliśmy klucze do naszego pokoju.

DSC_0007.JPG DSC_0008.JPG DSC_0010 (2).JPG
DSC_0009.JPG DSC_0013.JPG
Mielismy rówmież łazienkę 🙂
DSC_0038.JPG DSC_0039.JPG DSC_0042.JPG
Oraz balkon z widokiem na basen i morze.
DSC_0014.JPG DSC_0020.JPG
DSC_0023.JPG DSC_0031.JPG

Rozpakowaliśmy się i czym prędzej poszliśmy na plażę zanurzyć blade ciała w morzu i rozprostować się na leżaczku. Trzeba przecież w odpowiednim stylu rozpocząć urlopowe lenistwo 🙂 Woda była mokra, obrzydliwie słona a jej przejrzystość wręcz wprawiała w zachwyt. Istna bajka.

Zrelaksowani, jeszcze przed zapadnięciem zmroku, udaliśmy się na spacer poza teren hotelu a po powrocie zwieńczyliśmy dzień lampką wina, siedząc na balkonie, patrząc na morze i miasto Korfu w oddali. Muszę przyznać, że bardzo mi się podobały moje tegoroczne urodziny :D. 13-ty jest wyjątkowo fajny w lipcu 😀

DSC_0086.JPG DSC_0149.JPG DSC_0169.JPG

4 komentarze

  • ..a u nas lało z nieba:)

  • Ewa

    tego się dowiedzieliśmy po powrocie 🙂

  • Widok z pokoju przepiękny!!!
    W ogóle bardzo mi się podoba ta Twoja nowa strona, link juz sobie poprawiłam. Nie wiem tylko jak to się robi, że jak się klika na zdjecie, to zdjecie się powiększa- zawsze chciałam tak u siebie zrobić, ale nie umiem:((

  • Ewa

    Cieszę się, że się podoba. Niestety blog.pl nie pozwala na umieszczenie takiej wtyczki. Między innymi dlatego przeniosłam bloga na własną domenę. Tu można było więcej zadziałać. Nie myśl tylko, że ja tak wszystko umiem. Miałam pomoc 🙂

Dodaj komentarz