Motto

Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę.
Aureliusz Augustyn z Hippony.

Śladami pierwszych Piastów III – Wenecja

Opuściliśmy Kruszwicę i skierowaliśmy się w stronę Wenecji. Droga nie była długa, wiec szybko dotarliśmy na miejsce. Najpierw postanowiliśmy obejrzeć ruiny zamku. Mieliśmy trochę szczęścia, gdyż okazało się, że w weekend majowy odbywał się tu piknik średniowieczny. Mogliśmy zobaczyć ludzi ubranych w średniowieczne stroje, wykonujących średniowieczne ozdoby, ubrania, broń czy jedzenie. To jedzenie pachniało tak, że mieliśmy ochotę wyrwać im miski z rąk. Nie byłoby jednak rozsądnie rzucać się na głodnych i uzbrojonych rycerzy. A wszystko to w sąsiedztwie ruin średniowiecznego zamku. Wspaniale.

DSC_0242.JPG DSC_0247.JPG DSC_0255.JPG DSC_0256.JPG DSC_0259.JPG DSC_0278.JPG DSC_0261.JPG

Po powrocie do rzeczywistości odwiedziliśmy Muzeum Kolejki Wąskotorowej. Właściwie, to nie do końca powróciliśmy do czasów współczesnych, bo kolejki, które oglądaliśmy były modelami z początku XX w. Świeciło słoneczko, więc przemykanie się pomiędzy uroczymi ciuchciami i wagonikami było bardzo przyjemne. Świetnie się bawiliśmy wcielając w pasażerów lub maszynistów 🙂 Malutkie parowoziki, wąziutkie wagoniki usytuowane w malowniczym otoczeniu są na pewno ciekawym punktem wycieczki w te okolice.
DSC_0324.JPG DSC_0326.JPG DSC_0389.JPG
DSC_0418.JPG DSC_0480.JPG
DSC_0525.JPG DSC_0531.JPG

Ze stacji w Wenecji kursują kolejki, którymi można dojechać do Biskupina. Niestety nie mieliśmy wystarczająco dużo czasu, żeby zdecydować się na przejażdżkę. Udało nam się jednak obejrzeć przyjazd parowozu na stację oraz odjazd kolejki spalinowej. Kolejka wjeżdżająca na stację, wesoło pogwizdująca, spowita dymem z komina wyglądała zachwycająco 🙂

DSC_0566.JPG
Skład z lokomotywą spalinową prezentował się równie dostojnie:
DSC_0588.JPG
Byliśmy bardzo zadowoleni z czasu spędzonego w Wenecji i żal nam było wyjeżdżać, lecz tuż za zakrętem czekał już na nas Biskupin…

Dodaj komentarz