Motto

Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czytają tylko jedną stronę.
Aureliusz Augustyn z Hippony.

Szwecja II – Wrażeń Ciąg Dalszy

Podczas zakupów ogrzaliśmy się na tyle, że postanowiliśmy pozostawić nasze sklepowe łupy w samochodzie i rozejrzeć się nieco po centrum miasteczka. Budynki nie są olbrzymimi blokami. Zabudowa miasta to jedno lub dwupiętrowe domki z witrynami sklepowymi na parterze. Oczywiście i tu znajduje się kilka nowoczesnych apartamentowców z widokiem na jezioro, ale o tym za chwilkę 🙂

DSC_0217.JPGDSC_0222.JPGDSC_0224.JPGDSC_0228.JPGDSC_0230.JPGDSC_0232.JPGDSC_0231.JPG

To, co jako pierwsze rzuca się w oczy, to niezwykła uprzejmość szwedzkich kierowców. Każdy z nich zatrzymuje samochód widząc zbliżającego się do przejścia pieszego i czeka aż wszyscy przejdą na drugą stronę. Nie trzeba polować na przerwy pomiędzy samochodami i rzucać się szaleńczo niemalże pod koła, żeby zdążyć pokonać ulicę, jak to często zdarza się w naszych miastach.

Nie myślcie sobie, że w mieście wcale nie wieje. O nie. Oczywiście za domkami jest całkiem zacisznie, problem jednak w tym, że w prześwitach hula wiatr, który co chwilę nadchodzi znad jeziora. Dla mieszkańców Ulricehamn nie jest to oczywiście problem. Marzec to już wiosna i tubylcy zaskakiwali nas nawet krótkimi rękawkami, podczas gdy my zamarzaliśmy w naszych zimowych kurtkach. Oczywiście te krótkie rękawy to były przypadki ekstremalnie rozgrzanej szwedzkiej młodzieży, która na chwile opuściła szkołę w przerwie między lekcjami, ale i tak doznaliśmy pewnego szoku. Kuzyni mojej córki mieszkają tu zalewie od 4 lat, ale i oni przejęli już szwedzkie zwyczaje i hart ciała, bo zdaje się, że marzną zdecydowanie mniej niż my.

DSC_0239.JPGDSC_0246.JPGDSC_0248.JPGDSC_0249.JPGDSC_0253.JPGDSC_0256.JPGDSC_0258.JPGDSC_0259.JPGDSC_0261.JPG

Pochodziliśmy trochę po sklepikach, pooglądaliśmy sobie to co leży na półkach, zwiedziliśmy aptekę, bo nasza przewodniczka musiała uzupełnić zapasy leków na swoje przeziębienie i udaliśmy się ponownie nad jezioro.

Tym razem nie było to miejsce na obrzeżach miasta, tylko niemal w samym jego centrum. Słońce świeciło pięknie, co pozwoliło na zrobienie wspaniałych zdjęć. To tu nad brzegiem jeziora zlokalizowano najbardziej prestiżowe apartamenty w mieście. Trudno nie przyznać racji projektantom, bo widok z okiem musi być wspaniały, wystarczy popatrzeć na poniższe zdjęcia wykonane z nabrzeża. W tym miejscu znajduje się również bulwar nad jeziorem, gdzie można spacerować lub posiedzieć na ławeczkach. Zakładam, że przyjemniej siedzieć na nich latem, bo wtedy może trochę mniej wieje a już na pewno nie lodem 😉

DSC_0267.JPGDSC_0268.JPGDSC_0265.JPGDSC_0281.JPGDSC_0285.JPGDSC_0286.JPGDSC_0290.JPGDSC_0295.JPGDSC_0304.JPGDSC_0305.JPG

Piękne słońce i zamarznięta woda, po której stąpały kaczki… Jak czary 😀

DSC_0307.JPGDSC_0308.JPGDSC_0310.JPGDSC_0313.JPG

W budynku na wodzie, do którego można się dostać długim pomostem, znajduje się restauracja i sauna. Ludzie korzystający z sauny wyskakują później wprost do jeziora :). To chyba byłoby dla nas za wiele. Mieliśmy zamiar napić się tam gorącej herbatki, ale niestety lokal był czynny dopiero wieczorową porą 🙁

DSC_0319.JPGDSC_0325.JPGDSC_0327.JPGDSC_0329.JPGDSC_0330.JPGDSC_0331.JPG

Udało nam się jednak pospacerować po pomoście prowadzącym do budynku i porobić zdjęcia również z tej perspektywy.

DSC_0332.JPGDSC_0333.JPGDSC_0334.JPGDSC_0335.JPG

Na koniec jeszcze trzeba było sprawdzić czy woda leci :). O dziwo była dostępna 🙂

DSC_0339.JPGDSC_0336.JPGDSC_0346.JPGDSC_0349.JPG

A na jeziorze gruby lód 😉

I jeszcze ostatni rzut okiem…

DSC_0337.JPGDSC_0344.JPG

A w centrum miasta natknęliśmy się jeszcze na takie cudo 🙂

DSC_0350.JPG

Trzeba przyznać, że był to bardzo udany dzień 🙂

 

10 komentarzy

  • Ta restauracja na molo najbardziej mi sie podobala, az sie prosi aby wejsc ! Po Greckich kierowcach bylam zawsze zaskoczona naszymi Polskimi! Z poczatku myslalam, ze to jakas pulapka z tym czekaniem gdy sie ZBLIZALAM do pasow, balam sie , ze moze mnie przejada jak na nie wejde he, he…

  • Bardzo malownicza miejscowość, zwłaszcza tereny nad jeziorem. Łatem panuje tam pewnie gwar i ścisk, ale mi się podoba tak jak pokazujesz na zdjęciach.
    Pozdrawiam teraz jest spokojnie.

  • Ewa

    Agni, ja tez trochę nieufnie wchodziłam na tę ulicę 😀

  • Ewa

    Wkraj, nie mam pojęcia jak jest latem. Może będę kiedyś miała okazję się przekonać. Teraz było bardzo spokojnie. Tylko my, wiatr i trzaskający na jeziorze lód.

  • ciekawe co to jest to na ostatnim zdjeciu ? :)i czy latem tam duzo zab w tym „zabim parku” 🙂 🙂

  • Ewa

    Zupełnie nie mam pojęcia co to jest. Mnie się kojarzy z czymś kolejowym :). Co do żab to chyba powinny być 😉 skoro tak go nawali :D. Muszę usiąść i przygotować zdjęcia do kolejnego wpisu, ale ze względu na cały czas trwający remont ciągle mi czasu brakuje 😀

  • To co mi się bardzo podoba w państwach skandynawskich, że tam tak czysto wszędzie na ulicach!
    Miasteczko piekne, na pewno latem jest cudnie:)

  • Ewa

    Mam nadzieję, że kiedyś będziemy mieli okazję wstawić i letnie zdjęcia 🙂

  • Bardzo fajny klimat tej miejscowości!

  • Ewa

    Witaj Ajka miło, że zaglądasz :). Mam teraz trochę urwania głowy i nie mogę wstawiać nowych postów tak często jak miałam zamiar, dlatego jeszcze nie udało mi się przedstawić wszystkiego co w Szwecji widzieliśmy. Zapraszam do czytania :), będzie więcej takich miejscowości 🙂

Dodaj komentarz